Nekla - osp.nekla.eu

oledry-1.jpg 35025cbdcb3141ff1e711b1cbe52d39e
Radio to moje drugie imię (relacja)
2012-08-25 Radosław Jagieła
Powrót
Drukuj
Pdf
Wyraź
opinię
artykuł archiwalny

Sam o sobie mówi: „Radio to moje drugie imię”. Na antenie Trójki pojawia się od 1981 roku, od 30 lat prowadzi Listę Przebojów Programu Trzeciego. Marek Niedźwiecki 24 sierpnia przyjechał do Nekli. Złapał świetny kontakt z nekielską publicznością, zgromadził tłumy, wszystkie miejsca siedzące zostały zajęte. To jednak prawdziwa Legenda Polskiego Radia!

Na samym początku rozmowy prowadzonej przez Hannę Mamzer (Nekielskie Stowarzyszenie Kulturalne) poruszony został wątek, tzw. małej ojczyzny, miejsca naszej codzienności. Miejsca bliskiego naszemu sercu, dającego poczucie bezpieczeństwa. Funkcjonowanie w najbliższym otoczeniu to znajomość krajobrazu często mijanego, wyrytego mocno w pamięci. Ale to także ludzie, ich serdeczność i życzliwość. Takim miejscem dla Marka Niedźwieckiego jest Szadek, niewielka miejscowość położona niedaleko Sieradza, w województwie łódzkim. Za każdym razem, gdy wraca do swego rodzinnego domu, szuka smaków z przeszłości. I znajduje jedyny w swoim rodzaju smak chleba z dzieciństwa. Od lat ten sam, niezmienny i znacznie lepszy niż warszawski, który jest, według Niedźwieckiego, po prostu niesmaczny.

Niedźwiecki jest autorem książki „
Nie wierzę w życie pozaradiowe”. Początkowo miała to być publikacja o jego podróżach do Australii. W pewnym momencie koncepcja się zmieniła, wydawcy stwierdzili, że ciekawsza będzie opowieść o życiu znanej w całej Polsce legendy radiowej Trójki. Podczas spotkania w Agorze przytoczono kilka fragmentów z tej biografii, głównie o podróżach do miejsc odległych od Europy. Tym dominującym wątkiem jest zawsze oczywiście Australia. Dla wielu Polaków jest to ląd odległy i nieznany. Dla pana Marka do pewnego momentu również. Pierwszy raz trafił tam w 1986 roku, nieco przez przypadek, pod wpływem znajomych. Obecnie Australia dla Niedźwieckiego to miejsce, do którego lubi wracać najbardziej. Chyba się w niej zakochał…

Marek Niedźwiecki dużo fotografuje, to prawdopodobnie jedno z jego ulubionych zajęć w życiu pozaradiowym. Jak mówi, robi to wyłącznie amatorsko. Swoimi obserwacjami dzieli się na blogu (www.marekniedzwiecki.pl). W 2008 roku z inicjatywy dr Anitty Maksymowicz po raz pierwszy pokazał swoje prace publicznie, stała ekspozycja należy do Muzeum Ziemi Lubuskiej w Zielonej Górze. Wystawa pod nazwą „Australia okiem Niedźwiedzia” znalazła swoje miejsce także w Nekli, można ją oglądać do końca września w Nekielskim Ośrodku Kultury.

Na swoim blogu opisuje to następująco:

Wszystko przypadkiem, choć ponoć ich nie ma. Gdybym nie poleciał pierwszy raz do Australii... Gdybym 4 lata temu nie zgodził się na wystawę moich australijskich zdjęć w Muzeum Ziemi Lubuskiej w Zielonej Górze... Gdybym. To wszystko się zdarzyło, a wczoraj wystawa została pokazana w Nekli. Z okazji przyjazdu w te strony... Australijczyków szukających u nas swoich korzeni. Prawie nieprawdopodobne, a prawdziwe.

Lubi wracać nie tylko do Australii, często wybiera się także do Stanów Zjednoczonych. Przywozi stamtąd
m.in. płyty. „W domu mam tysiące płyt, zarówno winyle jak i CD, są wśród nich też takie, których jeszcze nigdy nie słuchałem. Może się wydawać, że w takim gąszczu trudno cokolwiek znaleźć. Czasami tak bywa, choć najczęściej odpowiednia płyta sama wpada w ręce. Chwilę później ląduje w odtwarzaczu.”

Pan Marek zdradził nam także, że radio jednak nieprędko odejdzie do lamusa. Wyniki słuchalności Trójki są obecnie najlepsze od lat. Niedźwiecki śmieje się, że może wpływ na to mają rozwój komunikacji i korki na drogach? Wtedy właśnie ludzie włączają odbiorniki, aby choć trochę urozmaicić utrudnienia w podróży i posłuchać, co ma do zaproponowania Niedźwiecki w Liście Przebojów Programu Trzeciego.

Nie da się opowiedzieć całości tego spotkania. To nigdy nie jest możliwe. Ci, którzy przybyli, na pewno nie żałują. Spotkali wybitną osobistość Polskiego Radia i wysłuchali wielu ciekawych historii, anegdot z życia codziennego Gwiazdy Trójki. Po spotkaniu autorskim pojawiła się spora kolejka do „Niedźwiedzia”. Radiowiec rozdawał autografy i pozował do zdjęć.

                                                           Jędrzej Biegański, Radosław Jagieła

Poniżej fotorelacja Waldemara Odrobnego.

Więcej fotografii w podstronie Galeria zdjęć

Powrót
Drukuj
Pdf
Wyraź
opinię